Zasłony poruszyły się jak po czyimś oddechu. Zamknięta pozytywka zaczęła wybijać rytm deszczu. Nikt nie spieszył się wypełnić ciszy.
Żywa alchemia
Żywa alchemia
Zasłony poruszyły się jak po czyimś oddechu. Zamknięta pozytywka zaczęła wybijać rytm deszczu. Nikt nie spieszył się wypełnić ciszy.